Weekendowe podsumowanie (V)

Zapraszamy do podsumowania spotkań minionego weekendu w  naszym regionie.

IV liga – grupa spadkowa 
4. kolejka:


3 - 3
Pełny czas bez dogrywki

Obra Kościan w miniony weekend rozegrała swój mecz na wyjeździe z Wilkami Wilczyn. Była to rywalizacja drużyn, które zajmowały przed startem kolejki kolejno pierwsze i trzecie miejsce w ligowej tabeli PROEKO IV ligi grupy spadkowej. Zespół z naszego regionu bardzo dobrze rozpoczął ten pojedynek, bo już w 2. minucie Maciej Przewłocki dał gościom prowadzenie. Drużyna z Wilczyna odpowiedziała bramką wyrównującą sześć minut później. Następnie w 32. minucie Wilki objęły prowadzenie  za sprawą Krystiana Robaka, który wykorzystał rzut karny. Emocje w tym meczu utrzymały się do samego końca. Na pięć minut przed końcem regulaminowego czasu gry, gola na 2:2 strzelił niezawodny Tomasz Marcinkowski. Jednak za chwilę gospodarze strzelili gola na 3:2. W ostatniej akcji tego spotkania w doliczonym czasie gry po zamieszaniu pod bramką drużyny z Wilczyna padła bramka samobójcza, która przesądziła o remisie w tym meczu 3:3.


0 - 2
Pełny czas bez dogrywki

Krobianka Krobia w sobotę zmierzyła się na wyjeździe z drużyną Ostrovii Ostrów Wlkp. Faworytem przed tym spotkaniem była drużyna gospodarzy, ale Krobianka chciała sprawić niespodziankę. Mecz od początku układał się po myśli gości. Zespół Dariusza Wiśniewicza objął prowadzenie w 11. minucie, gdy dokładne dośrodkowanie z rzutu rożnego na bramkę zamienił Mateusz Górkowski. Po przerwie Łukasz Glapiak został sfaulowany w polu karnym Ostrovii i po chwili bramkę na 2:0 z rzutu karnego strzelił Jakub Borowczyk. Krobianka do końca tego spotkania utrzymała ten korzystny rezultat i wywiozła ważne trzy punkty z Ostrowa Wielkopolskiego.


5 - 1
Pełny czas bez dogrywki

Polonia Leszno w tej kolejce rozegrała spotkanie z drużyną GKS Dopiewo, która od początku sezonu plasuje się na ostatnim miejscu w ligowej tabeli. Leszczynianie bardzo szybko objęli prowadzenie, bo już w 1. minucie prostopadłe podanie wykorzystał Karol Smoła. Następnie przez całą pierwszą połowę gospodarze dominowali, ale nie potrafili podwyższyć prowadzenia. Udało się to osiągnąć w 52. minucie, gdy Wojciech Bzdęga podwyższył prowadzenie na 2:0. Chwilę później swoją szansę wykorzystał Paweł Stachowiak. W 65. minucie padła bramka samobójcza i Polonia prowadziła 4:0. Minutę później nieuwagę gospodarzy wykorzystał Mikołaj Łochyński, który strzelił bramkę honorową dla zespołu z Dopiewa. Wynik w tym spotkaniu ustalił w 82. minucie Michał Płocharczyk, który zdobył bramkę na 5:1.