IV liga: Tarnovia za silna

Polonia 1912 Leszno do mecz z Tarnovią Tarnowo Podgórne podchodziła bardzo zmotywowana i głodna rewanżu za przegrany ostatni mecz w środę z drużyną Wilki Wilczyn (1:4). 

Niestety do dzisiejszego spotkania gospodarze przystępowali mocno osłabieni brakiem kilku zawodników, którzy leczą kontuzje. Z uwagi na ten fakt, pole manewru trenera Łukasza Koniecznego było bardzo ograniczone. 

Mecz rozpoczął się w deszczowej aurze i od początku spotkania obfite opady deszczu towarzyszyły piłkarzom w tym pojedynku. Pierwsze minuty tego spotkania przebiegały po myśli gospodarzy. Już w 5. minucie przed szansą na wyprowadzanie Polonii stanął Jędrzej Jarożek, niestety zabrakło celności. Kwadrans później, Polonia miała kilka doskonałych okazji do strzelenia goli, jednak brakowało szczęścia. Długo oczekiwana bramka na 1:0 padła w 28. minucie, która strzelił kapitan leszczyńskiej drużyny Wojciech Bzdęga. Kilka minut po wyjściu na prowadzenie w jednym ze starć, kontuzji doznał Tomasz Wiśniewski, który musiał zostać odwieziony do szpitala. Niestety po tym boiskowym zdarzeniu, Polonia straciła kontrolę nad przebiegiem spotkania. Tarnovia przejęła inicjatywę i jeszcze w pierwszej połowie wyrównała za sprawą Jakuba Wilka. Z kolei trzy minuty przed zakończeniem pierwszej połowy, po strzale Zbigniewa Zakrzewskiego padła bramka samobójcza na 1:2.

Na początku drugiej połowy na boisku było dużo niedokładności i niecelnych podań. Polonia starała się wykreować sytuacje, które dałyby szansę na doprowadzenie do remisu. Goście jednak z minuty na minuty swoim doświadczeniem zaczęli dominować i punktować błędne decyzje zawodników gospodarzy. W 65. minucie na 3:1 podwyższył rezerwowy Tarnovi – Maciej Frankowski. Polonia próbowała podjąć jeszcze rękawicę, jednakże skuteczność w tym meczu nie była atutem leszczynian. W ostatnich minutach goście przeprowadzili jeszcze dwa kontrataki, po których padły dwa gole. Strzelcami bramek byli – Maciej Frankowski i Błażej Telichowski, który ustalił wynik spotkania na 5:1 dla Tarnovi.