O półfinał powalczą z Kotwicą Kórnik

Po wysokim zwycięstwie z TPS Winogrady w 1/8 finału Pucharu Polski na szczeblu wojewódzkim, w kolejnej rundzie na leszczyńską Polonię czeka kolejny czwartoligowiec Kotwica Kórnik.

Nie tyle awans, co rozmiary zwycięstwa były największym zaskoczeniem zeszłotygodniowego spotkania w Poznaniu. Młodzi zawodnicy Koniecznego wygrali 4:0, a dwa gole zdobył 17-letni Jakub Harendarz. Leszczynianie zamierzają w sobotę pójść za ciosem. Rywal z Kórnika awansował do ćwierćfinału dzięki wycofaniu się z rozgrywek Mieszka Gniezno. Będzie to zatem dla tej drużyny pierwsze oficjalne spotkanie po przerwie spowodowanej koronawirusem. Przed „lockdownem” piłkarze z Kórnika zajmowali w IV lidze 11. pozycję, a w jesiennym meczu w Lesznie padł wynik 2:2. W przypadku awansu w kolejnej rundzie czeka na nich zwycięzca potyczki Polonia Środa Wielkopolska – Victoria Ostrzeszów. Szczególnie trzecioligowi piłkarze ze Środy Wielkopolskiej powinni być bardzo wymagającym przeciwnikiem. Takie spotkanie dla młodych Polonistów byłoby świetnym egzaminem tuż przed startem rozgrywek ligowych.

Trudno oceniać szansę obu zespołów, szczególnie biorąc po uwagę niewielką ilość spotkań rozegranych po przerwie. Kotwica w sparingach spisywała się solidnie, pokonując m.in. na początku lipca Obrę Kościan 4:1. Mecz sparingowy z Mieszkiem Gniezno, zagrany zamiast meczu pucharowego przegrali jednak 2:3. Kto będzie się cieszył ze zwycięstwa w sobotę w Lesznie? Start spotkania o godzinie 14:00 na stadionie Polonii.

Łukasz Konieczny, trener Polonii Leszno:

W zespole przed tym meczem mamy dwie kontuzje, Konrad Juskowiak zerwał więzadła w kolanie, będzie miał operację. Czekają go przynajmniej trzy miesiące rehabilitacji. Mikołaj Sadowczyk naciągnął pachwinę i dopiero od poniedziałku będzie z nami trenował. Reszta ekipy jest w pełni zdrowa i dostępna do gry. Pracujemy mocno, z nastawieniem, że z każdym można wygrać. Kotwica to mocny rywal, solidny czwartoligowiec. Będzie to dla nas na pewno weryfikacja przygotowań i odpowiedź na jakim poziomie się aktualnie znajdujemy. Po spotkaniu będziemy na pewno mieli dużo materiału do analizy.

Źródło zdjęcia: Polonia Leszno