Pucharowa inauguracja przebudowanej Polonii

Długo musieliśmy czekać na pierwszy oficjalny mecz drużyny z naszego regionu w epoce post-pandemicznej. Decyzją Departamentu Rozgrywek Krajowych PZPN związki wojewódzkie zostały zobowiązane do wyłonienia zdobywcy pucharu na szczeblu województwa do 10 sierpnia. W związku z tym 16 ekip pozostałych na placu boju przejdzie przyspieszoną szkołę pucharowej rywalizacji i w przeciągu czterech tygodni wyłoni ze swojego grona dwójkę finalistów. W sobotę pierwszy akt turniejowej drabinki czeka na leszczyńską Polonię, która w Poznaniu podejmie miejscowy TPS Winogrady.

Polonia to jedyny zespół z naszego regionu, który został jeszcze w pucharze. W poprzedniej rundzie odpadły Obra Kościan i Korona Piaski, leszczynianie cieszyli się natomiast z wolnego losu. Dla klubu z Leszna jest to bardzo ciężki okres z powodu sporych ubytków w składzie drużyny. Najważniejszą zmianą jest jednak ta na stanowisku szkoleniowca. Jędrzeja Kędziorę zastąpił dotychczasowy trener zespołu juniorskiego, Łukasz Konieczny, który zamierza w tym sezonie postawić na wielu ze swoich podopiecznych z młodzieżowego składu. Taka polityka jest przede wszystkim pokłosiem sporej liczby pożegnań z dotychczasowymi mocnymi punktami leszczyńskiej drużyny. Po stronie strat na polu transferowym Polonia zapisać może: Fryderyka Kokota, Artura Krawczyka, Jędrzeja Tonkiewicza, Jakuba Reraka, Jakuba Nowaka, Karola Smołę, Wiktora Goryniaka, Piotra Sarbinowskiego, Eryka Morysona, Mateusza Górkowskiego, Kacpra Brodziaka, Jędrzeja Wydmucha, Łukasza Gryzieckiego, Mikołaja Karolczaka, Mateusza Chudziaka, Jakuba Matuszewskiego, czy przede wszystkim Przemysława Kowalskiego. Lista tych zawodników robi wrażenie tym bardziej, że do klubu nie przyszedł żaden doświadczony zawodnik. Gra powinna się zatem opierać na takich piłkarzach jak Wojciech Bzdęga, czy Łukasz Bugzel, którzy wspierani będą przez młodzież z ekipy Koniecznego. W sparingach ze świetnej strony pokazywał się Mateusz Witkowski, który powinien w ataku zostać zastępcą Krawczyka.

Tak ogromne zmiany kadrowe powodują, że trudno o jakiekolwiek prognozy przed początkiem sezonu. Najpewniej jutrzejsze spotkanie potraktować należy jako kolejny etap zgrywania nowej ekipy i okazji do budowania solidnej drużyny na dalszą część sezonu. Winogrady to na dziś trzecia siła w poznańskiej piłce, a prezesem klubu jest Andrzej Juskowiak. Start spotkania o godzinie 12.

Źródło zdjęcia: TPS Winogrady