Wychowankowie Kanii, Krobianki i Rawii na szczeblu centralnym

Dziś ostatnia odsłona naszego cyklu o wychowankach regionalnych klubów na poziomie centralnym. Pochyliliśmy się nad kilkoma klubami, ponieważ tych zawodników nie ma zbyt wielu, więc zmieściliśmy ich w jednym artykule. W przyszłości taki artykuł będzie pewnie o wiele bardziej rozbudowany, bo młodych zawodników z naszego regionu w renomowanych szkółkach jest na pęczki, ale na to musimy jeszcze poczekać.

Kania Gostyń

Bartosz Rymaniak

Źródło zdjęcia: Piast Gliwice

Obok Andrzeja Juskowiaka najbardziej znany z wychowanków gostyńskiej Kanii z epizodem również w juniorach Krobianki. Dziś już 30-letni zawodnik od jedenastu sezonów gra w ekstraklasie. Na początku kariery trafił do Zagłębia Lubin, wcześniej zaliczając sezon w trzecioligowej Jarocie Jarocin. W Lubinie grał w kratkę, jednak nie przeszkodziło mu to zadebiutować w reprezentacji Polski. Na koncie ma jeden występ w narodowych barwach z Macedonią, podczas zgrupowania w krajowym składzie. Po sześciu sezonach na Dolnym Śląsku trafił do budującej solidną ekipę Cracovii. Nie zagrzał tam jednak długo miejsca, bo po trzech rundach przeniósł się do Korony. To właśnie w Kielcach wskoczył na swój topowy poziom i zaczął być uznawany za jednego z najlepszych prawych obrońców ligi. Dobra forma podczas 3,5-letniego pobytu w Koronie zaowocowała transferem do mistrza Polski Piasta Gliwice. W tym sezonie jest mocnym punktem wicelidera ekstraklasy i możemy założyć, że trener Fornalik nie żałuje, że dał mu szansę.

Krobianka Krobia

Michał Grobelny

Źródło zdjęcia: Warta Poznań

Przygodę z piłką zaczynał w 2004 roku w juniorach Krobianki. Szybko dostał szansę w IV lidze, gdzie reprezentował barwy Promienia Opalenica. Jego przygoda z piłką w Opalenicy miała półroczną przerwę na występy w juniorskiej ekipie niemieckiego VFL Leverkusen. W późniejszych latach w karierze Grobelnego przewinęły się takie kluby jak występujące w niższych ligach Górnik Łęczna, Ilanka Rzepin. W 2011 trafił do Jaroty Jarocin i to był przełomowy moment w karierze tego gracza. W Jarocinie był mocnym punktem przez sześć lat, a jego dobra gra poskutkowała transferem do odbudowującej się Warty Poznań w której gra do dziś. Środkowy pomocnik w obecnym sezonie walczy z zielonymi o awans do ekstraklasy i jest mocnym punktem zespołu, ponieważ rozegrał już 20 spotkań.

Rawia Rawicz

Dariusz Skrzypczak (asystent trenera)

Źródło zdjęcia: Lech Poznań

Chcemy zwrócić uwagę, że z Rawicza w ekstraklasie również mamy przedstawiciela, mimo, że żaden zawodnik nie pochodzi z tego miasta. Asystent Dariusza Żurawia urodził się w Rawiczu i w Rawii rozpoczynał karierę zawodniczą. W młodości trafił jednak do Lecha i tam wskoczył do świata piłki na poziomie krajowym. Dla Lecha rozegrał łącznie 296 oficjalnych spotkań przez 13 lat, co czyni go ósmym w klasyfikacji piłkarzy z największą liczbą występów w historii klubu. Karierę piłkarską kończył w Szwajcarii w FC Aarau, gdzie również rozegrał ponad 200 spotkań. Trenersko także zaczął realizować się w tym kraju. Pracował zarówno jako asystent, jak i pierwszy trener. Przed rozpoczęciem pracy w Poznaniu był głównym szkoleniowcem czwartoligowego FC Solothurn. Jako asystent Żurawia pracuje od maja 2019 i pomaga pierwszemu trenerowi Lecha w prowadzeniu polityki stawiania na młodzież.

Karol Świderski

Źródło zdjęcia: PAOK

Napastnik, który urodził się w Rawiczu, co prawda nie występuje na poziomie centralnym w Polsce, jest jednak najważniejszym przedstawicielem rawickiej piłki. W wieku 15 lat Świderski przeniósł się z Rawii do juniorskich drużyn UKS SMS Łódź. Przez półtora roku zdobywał szlify w łódzkiej akademii, która słynie z solidnego szkolenia. Tam wypatrzyli go przedstawiciele białostockiej Jagiellonii i ściągnęli bramkostrzelnego piłkarza na Podlasie. Świderski szybko zaczął dostawać szanse w Jagielloni. Już w swoim pierwszym sezonie w żółto-czerwonych barwach rozegrał w ekstraklasie 7 spotkań i strzelił pierwszego gola. Trener Probierz wierzył w zawodnika i dawał mu regularnie szanse gry, ale wielu obserwatorów twierdziło, że napastnik nie rozwija się i zatrzymał się na poziomie, który reprezentował przychodząc do Białegostoku. Wszystkie zmieniło się jednak w rundzie jesiennej sezonu 2018/19. Karol strzelił w rundzie 8 goli, a przede wszystkim ciągnął grę całej drużyny. Świetna gra zaowocowała transferem do Grecji. PAOK Saloniki wyłożył 2 miliony Euro i pozyskał młodego piłkarza. W obecnym sezonie Świderski był mocnym punktem w ataku greckiej ekipy i długo prowadził w klasyfikacji ligowych strzelców. Ostatecznie zatrzymał się na 10 golach, jednak Grecy wznowili grę na początku czerwca, więc będzie miał jeszcze okazję polepszyć swój wynik.