Trybuny pękają w szwach na drugiej lidze futsalu

9. kolejka II ligi futsalu rozegrana została w miniony weekend. Drużyny z naszego regionu swoje mecze graly w niedzielę. W wypełnionej po brzegi hali w Sierakowie padło osiem bramek, a rawicka Petro-Lawa przegrała 2:6 z wiceliderem z Gostynia. Piast Poniec przełamał się natomiast wysoko pokonując Tarnovię Tarnowo Podgórne 7:1.

Kolejna próba zdobycia pierwszych punktów w tym sezonie przez gospodarzy z Rawicza zakończyła się niepowodzeniem. Klub w trakcie przerwy zimowej wzmocnił się i pozyskał trzech nowych zawodników: Marcin Masełkowski, Krystian Nowicki oraz Bartosz Chociaj. Widać, że kibice mocno liczą na przełamanie w rozgrywkach ligowych, bo po raz kolejny szczelnie zapełnili halę sierakowskiej podstawówki. Mecz rozpoczął się od minuty ciszy dla pamięci Kobiego Bryanta. Po rozpoczęciu gry było widać, że gostynianie przyjechali tu po pewne trzy punkty i szybko chcą zapewnić sobie pewne prowadzenie w tym meczu. Dwie bramki zdobył Robert Przewoźny, a jedną dołożył Przemysław Czajka i na przerwę goście schodzili z prowadzeniem 3:0. Po gwizdku zaczynającym drugą połowę gostynianie nie spuścili z tonu i szybko prowadzili 5:0 po bramkach Dariusza Łagody i Tomasza Nojmana. Rawiczanie nie chcieli jednak dopuścić do sytuacji, że ten mecz zakończy się z zerowym dorobkiem po stronie goli gospodarzy i doprowadzili do stanu 2:5 za sprawą Konrada Szarolety i Krystiana Nowickiego. Wynik na 2:6 ustalił Bartek Staryczenko. Należy odnotować fakt, że szansę występu w ekipie gości dostała gostyńska młodzież w osobach Alana Celika i Kacpra Kaczmarka.

Ostatni mecz 9. kolejki odbył się w Poniecu. Piast podejmował drużynę Tarnovii Tarnowo Podgórne. Obie drużyny przed spotkaniem sąsiadowały ze sobą w tabeli, zajmując kolejno piąte i szóste miejsce. Piast przed spotkaniem był po okresie kilku przegranych spotkań i miejscowi kibice bardzo liczyli na przełamanie. Goście z Tarnowa Podgórnego przeplatali w tym czasie dobre występy słabszymi, ale liczyli, że tym razem to będzie ich dzień. W Poniecu również dopisała spora grupa kibiców na trybunach i tym razem miejscowi gracze dali im sporo powodów do radości. Piast pewnie pokonał gości 7:1, a bramki w tym meczu strzelali trzykrotnie – Patryk Przymus, dwukrotnie – Tomasz Szumny, Artur Jęsiek oraz Łukasz Janowicz. Ta wygrana pozwoliła ponieczanom wskoczyć na 4. miejsce w tabeli, przy zaznaczeniu, że mają jeden mecz rozegrany więcej od rywali.

Źródło zdjęcia: Piast Poniec