Derby regionu dla drużyny z Gostynia

Runda rewanżowa w II Wielkopolskiej Lidze Futsalu rozpoczęła się od derbowego pojedynku w Gostyniu. Miejscowy klub podejmował Piasta Poniec i wygrał to spotkanie 4:2. Rawicka Petro-Lawa musiała natomiast po raz kolejny zaznać goryczy porażki. Tym razem rawiczanie ulegli na wyjeździe ICEA Futsal Poznań 3:10.

Rawiczanie od początku sezonu co kolejkę zbierają lekcję od rywali i nie inaczej było w Poznaniu. Gospodarze już w pierwszej minucie wyszli na prowadzenie, ale ku zdziwieniu miejscowych kibiców cieszyli się nim bardzo krótko. Bartosz Chociaj potrzebował ledwie kilkunastu sekund, żeby doprowadzić do wyrównania. Po tym golu rawicka ekipa uwierzyła w swoje możliwości i do 8. minuty grała z wyżej notowanym rywalem jak równy z równym. ICEA jednak weszła na właściwe obroty i przed przerwą strzeliła trzy bramki. Drużyna z naszego regionu była w stanie odpowiedzieć jeszcze jednym trafieniem przed przerwą za sprawą Krystiana Nowickiego i po pierwszej połowie tablica wyników wskazywała rezultat 4:2 dla gospodarzy. Po zmianie stron miejscowi mocno podkręcili tempo i w 35. minucie wynik wynosił 9:2 dla poznaniaków. Rawiczanie dołożyli jeszcze jedno trafienie Adriana Nawrota, na które gospodarze byli w stanie przed końcem również odpowiedzieć i spotkanie zakończyło się rezultatem 10:3 dla ICEA Futsal Poznań.

Równolegle rozgrywało się również bardzo istotne spotkanie z perspektywy kibica futsalu w naszym regionie. Futsal Gostyń na hali miejscowego liceum przyjmował gości zza miedzy z Ponieca. Pierwsze spotkanie obu drużyn zakończyło się wygraną Piasta 3:2, więc gospodarze mieli spory apetyt na wzięcie rewanżu za ten mecz. Miejscowi nie weszli jednak dobrze w pierwszą połowę i po 10. minutach przegrywali już 0:2. Zdziwienie na twarzy gostyńskich kibiców było spore, bo nie tak wyobrażali sobie postawę swoich ulubieńców w tak istotnym spotkaniu. Strzelcem obu bramek był Miłosz Urbański. Tuż przed przerwą jednak coś pozytywnego stało się z gospodarzami, którzy za cel postawili sobie jak najszybsze odrobienie strat. Jeszcze przed syreną wieńczącą koniec pierwszej części gry udało im się wyjść na prowadzenie. Strzelanie dla Futsal Gostyń rozpoczął w 17. minucie Robert Przewoźny, drugą bramkę zdobył Krzysztof Kąkolewicz, a tuż przed przerwą na prowadzenie wyprowadził ich wspomniany już, zdobywca pierwszego gola Przewoźny. Druga połowa to spory chaos w szeregach obu zespołów i walka o każdy centymetr parkietu. Lepiej z tego pojedynku wyszli gospodarze, którzy za sprawą Tomasza Nojmana w 32. minucie zdobyli swojego czwartego gola, pieczętując przy tym zwycięstwo 4:2. Udał się więc rewanż gostyńskim zawodnikom na futsalistach z Ponieca, a jeśli wziąć pod uwagę różnicę bramek to z tego honorowego dwumeczu zwycięsko wyszli właśnie niedzielni gospodarze.

Dariusz Łagoda, prezes Futsal Gostyń

Cieszymy się z trzech punktów. Można powiedzieć, że „rachunki w powiecie zostały wyrównane”.Mimo niekorzystnego wyniku do 17 minuty, gdzie przegrywaliśmy 0:2 to pierwszą połowę udało się mimo to wygrać 3:2. W drugiej części spotkania udało się podwyższyć prowadzenie i w znakomitych nastrojach kończymy niezwykle interesujący mecz . Hala Liceum przeżyła oblężenie – mieliśmy nadkomplet publiczności. Dziękujemy gościom z Ponieca za dobrą sportową rywalizację. Kolejny raz pokazaliśmy charakter. Mimo niekorzystnego wyniku potrafimy wyciągnąć szybko wnioski i zmienić losy spotkania. To cieszy. Cieszy również powrót zawodników po kontuzjach. Mamy teraz szeroki skład i drużynę, w której jest świetna atmosfera.

 

Źródło zdjęcia: Futsal Gostyń