Marcin Masełkowski w Petro-Lawa Futsal Rawicz

Petro-Lawa czyni duże starania, żeby runda rewanżowa wyglądała lepiej w ich wykonaniu. Po ogłoszeniu powrotu dwóch zawodników Krystiana Nowickiego i Bartka Chociaja przyszedł czas na prawdziwą bombę transferową. Zawodnikiem rawickiego teamu został Marcin Masełkowski, który od wielu lat daje sporą jakość w ataku regionalnych zespołów w trawiastej piłce.

34-letni Masełkowski długo był związany z miejscową Rawią, w której dał się poznać jako świetny strzelec i mentalny lider zespołu. Gracz, który występuje na pozycji napastnika po swojej przygodzie w Rawiczu związał się z kościańską Obrą. Nie zagościł tam jednak miejsca na długo i po jednym sezonie przeniósł się do Pinsel-Peter Krobianki Krobia, w której występuje do dziś. W rundzie jesiennej strzelił 14 bramek dla lidera V ligi i jest uznawany za najlepszego zawodnika pierwszej połowy sezonu w tej klasie rozgrywkowej. Marcin poza tym zajmuje się również grupami młodzieżowymi w KA 4 resPect (prowadzi roczniki 2011 i 2012).

Wielu zawodników przekonało się już, że futsal to jednak nie to samo, co gra na trawie, ale w przypadku Marcina możemy się spodziewać, że dużo da doświadczenie i boiskowy „nos” do znajdowania miejsca w bramce przeciwnika. Z taką siłą z przodu Petro-Lawa na pewno zyska na jakości, a przekonać się o tym będziemy mogli już za tydzień w Poznaniu, kiedy to Marcin zadebiutuje w nowych barwach.

Komentarz Marcina Masełkowskiego:

Po kilku rozmowach z szefem klubu Panem Danielem Moeglich doszliśmy wczoraj do porozumienia w kwestii mojej ewentualnej gry w Petro Lawa Futsal Rawicz. Jestem bardzo miłe zaskoczony skalą zainteresowania pilka halową w Rawiczu, o czym świadczy bardzo duża frekwencja kibiców zasiadających na trybunach sali sportowej przy Szkole Podstawowej nr 6 w Sierakowie. Drużyna dopiero zaczyna swoją przygodę z futsalem i póki co składa się tylko z młodych, miejscowych zawodników. Jestem rdzennym rawiczaninem i pragnę wspierać sport lokalny, a że „siedzę po uszy” w piłce nożnej jako czynny zawodnik i licencjonowany Trener, to nie mogłem odmówić Sternikowi Klubu. Swoim doświadczeniem, zaangażowaniem i walką do ostatniej minuty meczu chcę wesprzeć młodszych zawodników w walce o pierwsze ligowe punkty.

Źródło zdjęcia: KA 4 resPect