Krzysztof Bartkowiak o powrocie do Mosiny

Bramkarz Krzysztof Bartkowiak po półrocznym pobycie w GI Malepszy Futsal Leszno wraca do Grupy CRB Mrówka Mosina Futsal Team. Udało nam się porozmawiać z Krzyśkiem o powodach takiej decyzji:

Pod koniec rundy zagrałeś z Rekordem, wcześniej dawałeś jakość przy obronie karnych. Skąd ta nagła decyzja? 

Decyzja została podjęta nagle, chociaż myślałem o niej już wcześniej. Tak naprawdę wszystko wyszło tak szybko ze względu na krótkie okienko transferowe w 2 lidze. Jeden z bramkarzy w Mosinie doznał kontuzji więc moja odpowiedź musiała być szybka. Od kilku lat dosyć mocno czuje się związany z Mosiną, niedługo zamieszkam w jej okolicy, a drużyna potrzebowała wsparcia więc nie mogłem im odmówić.

W jakim stopniu przygoda z ekstraklasa pomogła Ci się rozwinąć? 

Pod każdym względem, Głównie jest to zasługa Trenera oraz Michała Długosza z którym dosyć dużo pracowaliśmy nad moimi mankamentami, które w pewnym stopniu uniemożliwiały mi skuteczna grę w ekstraklasie. Udało mi się je poprawić i nauczyć się jak nad nimi pracować, jednak myślę że w moim wieku już nigdy nie będę w stanie pewnych mankamentów całkowicie wyeliminować.

Czy zmierzasz szybko wrócić na ten poziom?

Tutaj myślę, że temat ekstraklasy dla mnie się zamknął, chyba że gdzieś już pod koniec mojej kariery Mosina awansuje do ekstraklasy. Mam nadzieję że uda mi się spełnić to moje kilkuletnie marzenie i awansować z Mosina do 1 ligi, po zeszłorocznej porażce z Piłą, cały czas to, że nam się nie udało miałem w głowie, a to że byłem tam w sumie najdłużej grającym zawodnikiem i że byłem kapitanem zespołu mocniej potęguje u mnie uczucie rewanżu za poprzedni sezon.