Wypowiedzi podsumowujące 2019 rok w wykonaniu Obry Kościan

W piątek 6.12.2019r. w Sali Bankietowej Złota Kaczka w Kiełczewie 2019 rok podsumowała Obra 1912 Kościan. W spotkaniu udział wzięli sponsorzy, działacze, zawodnicy i trenerzy. O kilka słów podsumowania tego roku poprosiliśmy Prezesa Klubu – Igora Rudawskiego, trenera Krzysztofa Knychałę i najlepszego strzelca Tomasza Marcinkowskiego.

Prezes Igor Rudawski :

Uważam że rok był ciężki, na co wpłynęły przede wszystkim kłopoty czy też niejasności z rozliczeniem dotacji z Miasta. Udało się nam na szczęście dojść do porozumienia. Ale w wyniku tej sytuacji odszedł od nas sponsor Pan Jan Ludwiczak, którego bardzo szanujemy i pozdrawiamy. Mam nadzieję, że jeszcze nam pomoże. Udało się to wszystko poskładać, dzięki w dużej mierze firmie Magik Pana Piotra Domagały, który przejął główny ciężar finansowania. Nie ukrywam, że początek rundy chłopacy mieli bardzo słaby. Sam także zastanawiałem się w pewnym momencie, czy jest sens dalej to ciągnąć. Ale później na szczęście zespół odpalił. Ja ten zespół dobrze znam, bo sam z nimi grałem i wiem, że ten zespół ma charakter. Obecną sytuację w tabeli oceniam bardzo dobrze, bo uważam, że my optymalnie będziemy walczyć o 10-12 miejsce. Dziękuję chłopakom za walkę i gratuluję im tego miejsca. Uważam, że bardzo dobrze kończymy ten rok. Dzisiaj chcieliśmy na tym spotkaniu serdecznie podziękować naszym partnerom i sponsorom. Jeżeli nie ma się sponsorów, klub na jednej dotacji z Miasta nie jest w stanie ujechać. Dziękujemy każdemu, kto nas wspiera, szczególnie naszym złotym sponsorom. Tak jak wspomniałem szczególne słowa uznania dla firmy Magik i firmy AgroProjects, która z kolei bardzo wspomogła nasza Akademię Piłkarską i chciałbym bardzo, aby dalej ta nasza współpraca się tak dobrze układała.

Trener Krzysztof Knychała :

Runda jesienna była bardzo trudna. Początek rundy to była totalna klęska. Po 8 kolejkach mieliśmy 4 pkt. Kluczowa była 9 kolejka i zwycięstwo nad Ostrovią Ostrów, która także borykała się z tymi samymi problemami co my. Ale od tego momentu chwyciliśmy pewność siebie i ta końcówka sezonu była już dobra w naszym wykonaniu. Nie jest to jeszcze może gwarant tego, że mamy pewne utrzymanie, ale na pewno jest spokojnie na tyle, że możemy przystąpić do przygotowań do rundy wiosennej ze spokojną głową. Nie ma żadnej presji, cały czas będziemy trzymać nasza filozofię czyli mocne przygotowanie kondycyjne i stawiamy na swoich zawodników. Wracają po kontuzjach Olejnik i Przewłocki i mam nadzieję, że szybko dojdą do optymalnej formy. Nikomu nie życzymy takiej sytuacji, jaką organizacyjnie mieliśmy w 2019r. Była bardzo zła sytuacja, przebudowa, odejście sponsora, kłopoty z Miastem, ale Kościan słynie z tego, że sponsorzy nie zostawiają tego zespołu. Widzę, że jest chęć do współdziałania i to daje nam bodziec do ciężkiej pracy.

Tomasz Marcinkowski :

Rundę jesienną nie zaczęliśmy za dobrze, nie tak jak w poprzednich sezonach, gdzie początki mieliśmy zawsze dobre. Tutaj dołowaliśmy, spotkaliśmy się z czymś, czego dawno nie doświadczaliśmy. Sytuacja zrobiła się w pewnym momencie groźna, dół tabeli, widzieliśmy nawet widmo miejsc spadkowych, ale przyszły dobre mecze, gdzieś się odbiliśmy. Wygraliśmy 2 ważne mecze – Ostrovia i Winogrady i końcówka sezonu była w naszym wykonaniu dobra. Napastnika weryfikują bramki. Bramki dają pewność. I następuje czasami taki czas, że wszystko wpada. Ja się bardzo cieszę z tych 13 bramek, bo wiem że one dużo dały naszemu zespołowi. Kluczem mojej formy był brak kontuzji. Jak nic się nie dzieje, nie ma przestoi w grze, typu 2 mecze gry i 2 mecze pauzy, jakieś leczenie, granie na blokadzie, to człowiek z każdym meczem czuję się pewniejszy. W poprzednich rundach borykałem się co rusz z jakimiś kontuzjami. W tej rundzie na szczęście było inaczej i stąd od razu lepszy dorobek bramkowy.

Sporządził: Paweł Mrozkowiak

Źródło zdjęcia: Obra Kościan