Grad bramek w II lidze futsalu (5. kolejka)

To była niedziela wielkich emocji i dramaturgii na parkietach II Wielkopolskiej Ligi Futsalu. Najwcześniej na parkiet wyszli futsaliści z Rawicza i Mosiny.

Zdecydowanym faworytem tego spotkania był oczywiście lider Grupa CRB Mrówka Mosina, który przyjechał do Rawicza ze swoimi największymi gwiazdami – braćmi Pieczyńskimi i Danielem Lebiedzińskim. Wszystko zaczęło się zgodnie z planem, czyli prowadzeniem zespołu gości 2:0. Kiedy jednak bramkę kontaktową strzelił Artur Nowak, w szeregi gości zaczęło się wkradać sporo nerwowości. A tymczasem napędzeni gospodarze atakowali bramkę lidera. Kiedy wydawało się, że gospodarze wyrównają stan meczu, chwila dekoncentracji w obronie i w ostatniej minucie pierwszej połowy zespól z Mosiny strzelił 2 bramki. Do przerwy po bardzo emocjonującej pierwszej połowie, Rawicz przegrywał 1:4. Jak to wielokrotnie podkreślał trener Adrian Kociemba dużym problemem jego zespołu są drugie połowy. I niestety tak było i tym razem. Gospodarze próbowali od pierwszych minut drugiej połowy zaatakować i szybko odrobić straty z pierwszej połowy. Goście jednak tylko na to czekali i bardzo boleśnie wypunktowali gospodarzy. Ostatecznie mecz zakończył się wysokim wynikiem 4:18 dla zespołu z Mosiny. Bramki dla gospodarzy w drugiej połowie strzelali: Adrian Kociemba, Adrian Kajzer i Bartosz Kowalski.

Na niezwykle trudny teren do Poznania wyjechał natomiast zespół z Gostynia. Gospodarze zremisowali ostatnio w hali u lidera rozgrywek, więc z pewnością gostynianie mogli obawiać się tego spotkania. Mecz lepiej rozpoczęli goście, którzy w 6 minucie po bramce Przemysława Czajki objęli prowadzenie 1:0. Na odpowiedź gospodarzy musieliśmy czekać do 13 minuty, kiedy do siatki trafił Bartosz Simiński. Chwilę później gospodarze prowadzili już 2:1 po bramce Tomasz Sobierajskiego. Takim wynikiem zakończyła się pierwsza połowa meczu. W drugiej do odrabiania strat rzucili się zawodnicy z Gostynia. W 26 minucie do wyrównania doprowadził Bartłomiej Staryczenko. Odpowiedź gospodarzy była niemal natychmiastowa i to oni ponownie wyszli na prowadzenie w tym meczu. Ostatnie 2 minuty to istne oblężenie bramki poznaniaków. Kiedy wydawało się, że gospodarze zainkasują komplet punktów , na 12 sekund przed końcem bramkę zdobył Robert Przewoźny, ratując tym samym remis dla drużyny z Gostynia. Mateusz Matysiak – trener Futsal Gostyń „ Bardzo dobry futsalowy mecz, pełen dramaturgii i zwrotów akcji. Spotkały się dwie drużyny chcące wygrać i zainkasować trzy punkty. Wydaje się, że ich podział jest sprawiedliwy, a ochota i motywacja do dalszej pracy jeszcze większa”

Mistrzami horrorów w tym sezonie są zawodnicy Piasta Poniec. W spotkaniu z beniaminkiem z Koziegłów musieli cały mecz gonić rezultat. W pierwszej połowie tego meczu kibice obejrzeli 7 bramek. Najpierw prowadzenie w 4 minucie objęli gospodarze, ale 10 sekund później już był remis, po bramce Emiliana Prałata. Jurand ponownie wyszedł na prowadzenie, ale Piast ponownie wyrównał, za sprawą bramki Bartosza Dudowiaka. Kolejne minuty to 2 bramki dla gospodarzy, którzy prowadzili już 4:2. Na szczęście dla gości kontakt został utrzymany po bramce Jakuba Żyto. Wynikiem 4:3 zakończyła się pierwsza połowa tego meczu. Na początku drugiej połowy na 4:4 wyrównuje Łukasz Janowicz. Ponownie trwa wymiana ciosów. Najpierw gospodarze na 5:4, ale na 5:5 wyrównuje ponownie Łukasz Janowicz. Wreszcie w odstępie 2 minut gospodarzom ponownie udaje się odskoczyć na dwie bramki. Od 30 minuty zaczyna się jednak koncert gry Piasta. Najpierw przypomina o sobie Tomasz Szumny, następnie Jakub Giera i na 7 minut przed końcem mamy znowu remis 7:7. Kiedy wydaje się, że mecz zakończy się podziałem punktów, trójkową akcję przeprowadza Piast i niezawodny Tomasz Szumny na 6 sekund przed końcem meczu daje zwycięstwo Piastowi i samodzielny fotel wicelidera II Wielkopolskiej Ligi Futsalu.

Komplet wyników 5. kolejki II Wielkopolskiej Ligi Futsalu:

Petro Lawa Futsal Rawicz – Grupa CRB Mrówka Mosina 4:18 (1:4)
ICEA Futsal Poznań – Futsal Gostyń 3:3 (2:1)
KKS Jurand Koziegłowy – Piast Poniec 7:8 (4:3)
KKF Automobile Torino Konin – Tarnovia Tarnowo Podgórne 13:4 (5:0)

Sporządził: Paweł Mrozkowiak

Źródło zdjęcia: Petro-Lawa Futsal Rawicz