Piast Poniec i Futsal Gostyń gromią w 4. kolejce

Przed nami podsumowanie IV kolejki spotkań w II wielkopolskiej lidze futsalu. W Poniecu doszło do pojedynku Piasta z Petro-Lawa Futsal Rawicz. Zdecydowanym faworytem tego meczu byli gospodarze. I nie zawiedli swoich kibiców, którzy znów tłumnie odwiedzili halę w Poniecu.

Do przerwy po bardzo dobrej grze Piast prowadził 4:1. W drugiej połowie gospodarze nie odpuszczali i dalej trwał festiwal strzelecki. Ostatecznie Piast wygrał wysoko 11:2. Bramki dla gospodarzy strzelali: 2 Emilian Prałat, 2 Bartosz Dudkowiak, 2 Patryk Przymus, Jakub Żyto, Jakub Giera, Krystian Klupś, Tomasz Szumny, Łukasz Janowicz. Dla gości bramki zdobyli : Mateusz Proć, Cezary Lorenc. Trzeba dodać, że goście też mieli sporo sytuacji bramkowych, ale brakowało chłodnej głowy pod bramką. Sporo nauki przed zespołem z Rawicza, ale z pewnością zespół ten ma spory potencjał. Adrian Kociemba – trener zespołu z Rawicza: „Niestety popełniamy te same błędy, co w poprzednich spotkaniach. Tak jak w I połowie jakoś to wyglądało, tak druga połowa to już kompletna dezorganizacja. Widać po prostu detale i brak doświadczenia. Widać, że dopiero uczymy się futsalu. Musimy grać bardziej zespołowo. Widać, że chcemy dobrze, ale za dużo jest podejmowanych złych decyzji. Ryzyko podejmowane jest nie w tych momentach, co sobie zakładaliśmy. Chwila zawahania, nie wbiegnięcie w strefę za kolegę albo za przeciwnikiem, i już jest sytuacja dla rywali. Niestety odstajemy także dynamiką przy takich zespołach jak Poniec czy Gostyń. Nie poddajemy się jednak, i będziemy dalej ciężko pracować, żeby zniwelować te różnice, które dzisiaj są bardzo widoczne.”

Zgoła odmienne nastroje panują w ekipie Piasta Poniec. To jest zupełnie inny sezon, niż ten pierwszy debiutancki. Jak mówią w Poniecu, widać rękę nowego szkoleniowca Krzysztofa Kaczmarzyka. A co na to sam trener: „Jestem bardzo zadowolony, bo pokazaliśmy dzisiaj ochotę i radość z gry. Mieliśmy swoją strategię na ten mecz, a że zawodnicy podeszli do tego meczu hiper poważnie, i zrealizowali nasze przedmeczowe założenia, no to gra się układała. Bo gdybyśmy zlekceważyli ten mecz od początku , a przeciwnik przejąłby kontrolę nad grą, mogło być bardzo różnie. To jest futsal i mecz meczowi jest nierówny. I czasami wynik kłamie. Dzisiaj akurat za dużo nie kłamał, ale to się naprawdę bardzo różnie układa. To był pierwszy mecz, kiedy z takim większym spokojem psychicznym prowadziliśmy, próbowaliśmy też przećwiczyć kilka wariantów gry ofensywnej i defensywnej, bo najlepszym poligonem jest jednak mecz”.
I jeszcze kilka słów od kapitana Piasta Łukasza Janowicza: „Cieszymy się z wyniku i kolejnych 3 pkt. Każdy dzisiaj cieszył się z gry. Chłopaki walczyli i nie odpuszczali. Trener nas ostrzegał przed tym meczem, że musimy podejść do tego meczu jak do poprzednich i zrealizowaliśmy to. Każdy mecz to nauka dla nas w sposobie poruszania się, atakowania i bronienia. Mamy chwile radości, ale już od kolejnej jednostki treningowej myślimy o kolejnym meczu.

W Gostyniu cały wczorajszy dzień stał pod znakiem futsalu. Od rana trwały turnieje Skrzatów, Żaków, Orlików a na deser seniorzy zagrali mecz IV kolejki z KKF Automobile Torino Konin. Jako trener w zespole gospodarzy zadebiutował Prezes Dariusz Łagoda. I trzeba przyznać, że debiut wypadł bardzo okazale. Choć zaczęło się obiecująco dla gości, którzy po niespełna 2 minutach objęli prowadzenie w tym meczu. Dopiero w 7 minucie do siatki trafił Robert Przewoźny i w meczu mieliśmy remis. Tuż przed przerwą trafił jeszcze Bartłomiej Staryczenko i gospodarze schodzili na przerwę z 1 bramkowym prowadzeniem. Druga połowa to już koncert gry gostynian. W ciągu pierwszych 12 minut drugiej połowy gospodarze strzelili 5 bramek i wynik meczu był już rozstrzygnięty. Wprawdzie gości stać jeszcze był na dwubramkowy zryw, ale w ostatniej minucie Futsal Gostyń strzelił jeszcze 2 bramki i mecz zakończył się ostatecznie wynikiem 8:3. Bramki dla gospodarzy strzelali: 2 Robert Przewoźny, 2 Bartłomiej Staryczenko, Tomasz Majchrzak, Damian Bujak, Tomasz Nojman i Sławomir Kuzia.

Dariusz Łagoda: „Podtrzymujemy dobrą passę. Cieszymy się z wyniku i kolejnych 3 pkt, jednak jeszcze bardziej z gry naszej drużyny, która w wielu fragmentach i tu nie boję się użyć tego słowa, była perfekcyjna. Mecz rozpoczął się z małym opóźnieniem, jednak licznie zgromadzeni kibice mogli zobaczyć bardzo ciekawe zawody, a co najważniejsze – mnóstwo goli. Kluczem do zwycięstwa była wczoraj bardzo uważna gra w obronie. Doceniamy klasę naszych rywali. W krótkiej historii naszych bezpośrednich pojedynków pierwszy raz z tym rywalem odnosimy zwycięstwo. Nastroje w drużynie są bardzo dobre. Po przerwie pucharowej (30.11/01.12) naszym kolejnym przeciwnikiem na wyjeździe będzie ICEA Futsal Poznań. To będzie jedno z najtrudniejszych spotkań w sezonie, ale jesteśmy pełni optymizmu”

W innym wczorajszym meczu lider z Mosiny tylko zremisował na własnym parkiecie z ICEA Futsal Poznań 3:3 (0:2). Goście prowadzili w tym meczu już 3:0, wtedy jednak gospodarze wycofali bramkarza i grając w przewadze w ciągu 5 minut wyrównali, a 23 sekundy przed końcem mieli piłkę meczową miał , ale z 0,5 metra zawodnik gospodarzy trafił w słupek. Liderem pozostaje Grupa CRB Mrówka Mosina, która ma 1 pkt przewagi nad zespołami z Gostynia i Ponieca.

IV kolejka II Wielkopolskiej Ligi Futsalu:

Grupa CRB Mrówka Mosina – ICEA Futsal Poznań 3:3 (0:2)

Piast Poniec – Petro-Lawa Futsal Rawicz 11:2 (4:1)

Futsal Gostyń – KKF Automobile Torino Konin  8:3(2:1)

Tarnovia Tarnowo Podgórne – Jurand Koziegłowy 8:6

Sporządził: Paweł Mrozkowiak